Niektórzy nigdy nie dostaną wrzodów żołądka:)

Już dobrze
cheerleader
fakara

Moje życie poukładało się w dość zaskakujący sposób i ułożyło się tak dobrze, że zupełnie się tego nie spodziewałam.

1. Mam pracę. W gazecie, która nazywa się Dziennik Trybuna. Nie jest bardzo dobrą gazetą, ale staje się coraz lepszą. A ja do niej piszę to, co myślę o świecie, siedzę w niej z fantastycznymi ludźmi i dostaję za to godziwe pieniądze, z których odkładam co miesiąc całkiem spore sumy. I naprawdę tę pracę lubię, lubię do niej chodzić.

2. Mam faceta. Poznałam go w pracy. Zakochałam się i to, pierwszy raz w życiu, z wzajemnością. Niby strasznie krótko to trwa (dni zaledwie 17), ale znamy się i lubimy od kilku miesięcy i jesteśmy obydwoje zdeterminowani, żeby ten związek był związkiem na serio.

3. Mam mieszkanie. W śródmieściu, zaraz koło stadionu Legii. Za 500 zł, w których mieszczą się już opłaty, mam swój mały, ale bardzo ładny pokój. Mieszkam z bardzo fajną babką z mojej partii (Zieloni), która kupuje mnóstwo warzyw na ekobazarze i się nimi dzieli i która na mnie nie krzyczy ani o bałagan, ani o nic, jest inteligentną, wyemancypowaną ekolożką, feministką i działaczką społeczną i bardzo lubię z nią rozmawiać o polityce i życiu.

I tak, kurde, to się chyba nazywa szczęście i stabilizacja.


Taki dzisiaj mój fejsbukowy łol, same statusy w ciągu jednej godziny.
logan nose
fakara

Kuba, od ponad roku w Islandii: "Today polish parlament rejected 3 projects of civil relationships bills for straight and same-sex couples. What can I say ? I know only two places on Earth - poland and Iceland. The first one is a fucking piece of shit while the second is my home."

Kamil: "high time to move where not only i love the contry, but country respects me. holland, here i come."

Patryk: "Ale mam chrapkę na Pawłowicz. Przeleciałbym ją żeby przekazać jej HIV-a, w końcu każdy pedał to ma. Aleee bym zaspokoił swój nienaturalny i chory popęd seksualny. Potem zamknął bym w piwnicy jej rodzinę, bo rodzina jest fujkaaaaa!"

Paweł: "Szkoda gadać. Proponuję akcję, żeby posłowie (w porywach - posłanki, jeśli nie czują się urażone takim słowem) zaczęli dawać lekcje społeczeństwu jak żyć, żeby być szczęśliwym, a przy tym dostarczać państwu pożytek i nie być jałowym. Ustawmy się w dwuszeregu i chłońmy jedyne słuszne wzorce. Amen."

Agnieszka: "Zobaczymy jak się pani Pawłowicz będzie cieszyć, jak już wszyscy ulotnią się z tego chorego kraju, gdzie nic się nie zmienia. Ciekawe jak wtedy będzie budować państwo. Na dekologu pewnie"

Ania: "Wszyscy wiedzieli że tak się skończy a i tak złudzenia wzięły górę ... to dlaczego siedzimy przed komputerami ? Na ulice czas wyjść !!! i pokazać nasz wkurw !!!"

Kamil: "dziękuję wszystkim zaściankowym homofobom."

Kuba: "To jest jakiś kurwa żart???? Niech się nie zesrają z tej homofobii!!! Brakowało już tylko 17 głosów!"

Ania: "no to tyle na temat związków partnerskich ... ja jebie ten kraj ;(((((("

Ala: "rzygać się chce"

Ola: "związki partnerskie chyba za 100 lat"

Sandra: "‎:( yhhh... Polska, jebote."

Grześ: "czas stąd wyjeżdżać, ten kraj nie nadaje się do życia...."

Mirka: "
Nie wierze, kurwa... Nie wierze!"

Grześ: "jak żyć w tym kraju? ja chce normalnie żyć... jebane prawicowe kurwy!"

Ania: "oglądam i ryczę ..."



Meme
logan nose
fakara

M

1. W moim pokoju jest brudno.
2. Bo nie sprzątałam w nim od lipca.
3. Dzisiaj zniknęłam warstwę brudnych ubrań z podłogi.
4. Muszę zmienić pościel, bo ta mi się kojarzy z kimś, kogo długo nie zobaczę i jestem z tego powody odrobinkę hartbrołken, poza tym, trochę się mogła pobrudzić przy nabywaniu skojarzeń.
5. Zanim się tu wprowadziłam, mój pokój był pokojem kotów, na drzwiach ciągle wisi karteczka z kociakiem ze skrzydłami i zębami wampira i podpisem "złe koty, uwaga, nie wchodzić".
6. Zanim pokój był pokojem kotów, był pokojem młodszej siostry moich flatmejtów, stąd na półce całe HP, Narnia, Tolkien, Ivanhoe i Muminki. Ta siostra musi być fajna.
7. Moje łóżko ma metalowe części i strasznie skrzypi.
8. Płacę za mój pokój tylko 500 zł, chociaż jest w dużym i zajebistym mieszkaniu.
9. Stoi w nim teraz suszarka i na niej się suszą majtki mojego współlokatora, które mu właśnie uprałam, bo jestem w gruncie rzeczy miła i dobra.
10. Nie ma w nim żadnych oznak studiowania.

1. Moja rodzina jest ze sobą bardzo zżyta.
2. Mieszkanie z dala od rodziny sprawiało, że byłam bardzo nieszczęśliwa.
3. Jeśli przez dwa dni nikt do mnie nie dzwoni, to znaczy, że zrobiłam coś bardzo złego.
4. Zawsze i w każdej sytuacji mogę liczyć na pomoc ze strony moich sióstr.
5. Mimo upływu czasu dalej potrafię się kłócić z rodzeństwem na takich samych, żałosnych zasadach.
6. Co nie zmienia faktu, że nikt nie może obrażać mojej rodziny, a w zasadzie w każdym konflikcie staję po jej stronie.
7. Bardzo nie lubię jednego z moich szwagrów.
8. Dzięki temu, że moje siostry są matkami wiem, że nie chcę mieć swoich dzieci, mimo że bardzo kocham mojego siostrzeńca i siostrzenice.
9. Aniela ma 2,5 roku i umie powiedzieć wierszyk o lokomotywie prawie cały, prawie sama!

1. Nie lubię usuwać włosów z ciała i jakiś czas temu odkryłam, że wcale nie muszę.
2. Schudłam niedawno prawie 10 kilo i czuję się dobrze ze sobą.
3. Przestałam się zastanawiać nad tym, komu się podobam i porównywać się z innymi kobietami.
4. Mam niezbyt duże piersi, a to 10 kilo ubyło chyba głównie w biuście.
5. To, że przestałam się zastanawiać oznacza, że przestałam myśleć o tym, jak fajnie by było mieć 1,50 wzrostu.
6. Kiedyś miałam bardzo krzywe zęby, wystawały mi z buzi, jak zamykałam usta, nosiłam aparat kupiony za odszkodowanie dziadka za roboty przymusowe w Niemczech.
7. Od miesiąca nie mogę się wyleczyć z chronicznego kaszlu i kataru.
8. Mam skłonność do reakcji psychosomatycznych - biegunek, zaparć, wzdęć, zastanawiam się, czy katar też nie jest jakąś odpowiedzią na stres.

1. Rodzeństwo było dla mnie ważniejsze niż koleżanki i koledzy.
2. Siostry i brat często traktowali mnie paskudnie z powodu tego, że jestem najmłodsza.
3. Miałam bardzo dużo natręctw, takich jak chodzenie tylko po określonych deskach na podłodze, ubieranie się i rozbieranie na określonych zasadach, jedzenie tylko bardzo określonych produktów.
4. Bardzo dobrze się uczyłam do 13 roku życia.
5. W wieku 13 lat zaczęłam pić alkohol, palić papierosy i uciekać z lekcji.
6. Nie miałam zbyt wielu koleżanek.
7. Bardzo nie lubiłam mojego taty z wzajemnością, a stan ten utrzymuje się do dzisiaj.

1. Lublin jest piękny w nocy.
2. Ludzie są dla siebie milsi niż w Warszawie.
3. Bardzo kocham to miasto i denerwuję się, kiedy ktoś mówi, że to wiocha.
4. W centrum nie ma budynków wyższych niż 2 piętra.
5. Nie ma w nim żadnego squatu z prawdziwego zdarzenia.
6. Piwo kosztuje w niektórych knajpach mniej niż 5 zł i nie są to speluny.

1. Mam kilka bestfriends.
2. Najlepszą przyjaciółką jest dla mnie chyba moja siostra Kasia.
3. Staram się dbać o te znajomości, które są najważniejsze.
4. Wszystkie te osoby to kobiety.
5. Wszystkie te osoby cenię przede wszystkim ze względu na ich intelekt.

1. Moi rodzice są ze sobą od 34 lat i chyba im to pasuje, chociaż kiedyś nie rozumiałam, czemu moja mama jest z moim tatą.
2. Denerwuje mnie ich patrzenie na świat i nie dostrzeganie tego, że nie jest z nim coraz lepiej.
3. Bardzo wiele rzeczy w życiu zrobiłam na złość tacie.
4. Bardzo wiele rzeczy w życiu zrobiłam, nie licząc się z mamą.

1. Jestem nieodpowiedzialna, niesłowna i nie umiem skończyć niczego, co zaczęłam.
2. Lubię dużo mówić i być słuchana.
3. Czasami myślę, że gdyby nie punkt pierwszy, mogłabym zdobyć świat, ale to nieprawda.

1. Uwielbiam śniadania w moim obecnym mieszkaniu, są pyszne i je się je wspólnie przy takim wielkim stole.
2. Uwielbiam emocje, towarzyszące demonstracjom, blokadom, marszom, starciom z policją itd., dają mi poczucie, że jestem ważna dla świata, odważna i zajebista (chociaż wcale niekoniecznie tak jest).

1. Umie jeździć na rowerze z pasażerem/pasażerką, grając na flecie.

Tags:

Meme obrazkowe zamiast notki
logan nose
fakara

obrazkiCollapse )
Tags: ,

Sąsiedzi i sąsiadki
kelly
fakara

Centrum Społeczne Młodych Socjalistów mieści się w kamienicy na Poznańskiej, tuż przy Alejach Jerozolimskich - samiusieńkie centrum miasta, tuż koło hotelu Polonia. W naszej bramie nikt nie mieszka, lokale zajmują, idąc od dołu - Związek Anonimowych Hazardzistów, Klub Diabetyków, Towarzystwo Ziemiaństwa Polskiego, Związek Szachistów i Brydżystów, Centrum Społeczne MS i burdel. Diabetycy ciągle się mylą i do nas przychodzą, hazardziści siedzą sobie cichutko, ziemianie, szachiści i brydżyści są nam nie znani - za to żyjemy w pewnej przyjaźni z paniami prostytutkami.

Poznańska jest ulicą, na której nie możesz się zatrzymać ani na 5 minut, stać i czekać na kogoś, żeby nie zatrzymał się samochód i ktoś nie spytał o cenę. Im dalej od Jerozolimskich, tym młodsze prostytutki, te z naszego burdelu są w większości grubo po 60 - ta, z którą ucinam sobie pogawędki (z pozostałymi jesteśmy na "dzieńdobry") ma 63 lata, prostytuuje się od 30 lat, ma narzeczonego, który ma 450 zł zapomogi. Podczas wczorajszej rozmowy się popłakała, kiedy spytałam, czy myśli że my moglibyśmy jej jakoś pomóc. Nie wiem, ile bierze za seks - ale podobno więcej, niż te młode, bo one są głupie i na wszystko się zgadzają. Ona, jak mówi, tylko się pierdoli, do buzi nie bierze i w dupę też nie (to mówiąc, poklepała Marcina po ramieniu i dodała, że jak ktoś lubi, to ona oczywiście nic do tego nie ma - okazało się, że pani jest wyposażona w niezwykle czujny gejdar) i bez gumy nigdy nie daje.

I nie wiem, wiecie, nie wiem - czy można coś zrobić, żeby jej i jej koleżankom pomóc? Przecież ona już tam długo nie postoi. Co z nią będzie? Mijam ją codziennie, uśmiecham się, częstuję fajką - i nic nie mogę zrobić, nikt nie może nic zrobić, nie da się jej pomóc.


Feministycznie
feminism
fakara

Za niecały miesiąc Manifa, wielkie święto feminizmu, impreza, która co roku gromadzi klika tysięcy osób, niegodzących się na nierówność płci w Polsce. Na nierówność ekonomiczną, na nierówność polityczną, na nierówność społeczną, na szeroko pojętą dyskryminację ze względu na płeć. Pójdę na Manifę, to dla mnie oczywiste. Hasło tegorocznej Manify - "Przecinamy pępowinę" - odnosi się do przecięcia więzów pomiędzy światem polityki, a światem Kościoła. 

Nie podoba mi się to hasło. Rozumiem, dlaczego rozdział Kościoła i państwa jest ważny; ja osobiście uważam, że wpływ Kościoła na państwo jest szkodliwy dla ruchu feministycznego. Jestem feministką i tak uważam. Na benefitach manifowych, w postulatach, w samej gazetce - wszędzie można znaleźć wyraźne stanowisko dotyczące emancypacji osób LGBT. Zgadzam się z zawartymi tam postulatami, bardzo mi przeszkadza dyskryminacja ze względu na orientację seksualną, jestem feministką i mi przeszkadza.

Ale, do cholery, mogłabym tak wcale nie uważać, będąc feministką. Mogłabym być np. katoliczką - i ton artykułów zawartych w gazecie na Manifę mógłby mnie urazić ("Nie mam wątpliwości, że dla kobiecej duszy i kobiecego ciała przekaz Kościoła Katolickiego, wzmacniany przez ustawodawstwo, jest trucizną" - Agnieszka Kramm,"Trujący przekaz Kościoła"). Mogłabym pracować w sklepie spożywczym, śmiać się z żartów o pedałach, chodzić do kościoła, chrzcić dzieci, dawać na tacę - i być feministką, której przeszkadza fakt, że mój szef szczypie mnie w tyłek, że zarabiam mniej niż mój kolega z tego samego sklepu, że mam w domu drugi nieodpłatny etat przy garach, mężu i dzieciach, że chcą mi wydłużyć wiek emerytalny, chociaż moja emerytura i tak będzie gówno warta, bo pracuję na umowę zlecenie. Boję się rzucić pracę, bo trudniej będzie mi znaleźć nową - trudniej niż temu koledze, chociaż on chce więcej pieniędzy i nikt nie odważyłby się go uszczypnąć w tyłek. Ale nie wiem, czy nie będę musiała i tak z tej pracy zrezygnować - bo to najbliższe przedszkole, do którego była zapisana młodsza córka na ten rok, właśnie zamykają. Będę wtedy całkowicie uzależniona finansowo od męża - a jego pozycja w domu i tak jest silniejsza. Może czasem pokazuje to pięścią. I nie chciałabym się na to godzić, przeszkadzałoby mi to, odczuwałabym, że jestem traktowana niesprawiedliwie przez ten system, przez męża, przez szefa, przez radnych, którzy mi to przedszkole zamknęli - i że ta niesprawiedliwość wynika z tego, że jestem kobietą. Tylko że wtedy bym się nie dowiedziała, że to znaczy, że jestem feministką, a na Manifę bym nie poszła. Bo to nie o mnie chodzi. To chodzi o jakieś tam, co się im Kościół nie podoba, o jakiś gejów, o coś, co mnie nie dotyczy. I szkoda by mnie było dla tego ruchu, który ma mnie reprezentować i który mnie, jak każdej feministki, potrzebuje pod PKiNem 11 marca.

Dyskryminacja kobiet w Polsce ma tyle poziomów, tyle wymiarów - dlaczego zamiast skupiać się na tych najbardziej oczywistych, sięgamy po pewne problemy pośrednio związane z feminizmem? Problemy, które dla wielu są zbyt kontrowersyjne, przez które łatwo nas pokazać jako ruch skrajny, idący w poprzek opinii publicznej? Nie trzeba mnie przekonywać, że Kościół umacnia patriarchat, ale uderzając w Kościół wbrew pozorom uderzamy nie tylko w Episkopat, ale też w katoliczki i katolików, wśród których mogą być feministki i feminiści. Sama jestem działaczką LGBT, ale dlaczego, idąc na Benefit Manifowy, nie mogę kupić pina z napisem "jestem feministką", za to mam do wyboru myliard różnych gadżetów z Shane, bohaterką L Word?


.
cigarette
fakara

W brazylijskiej edycji Big Brothera doszło do gwałtu - jeden z uczestników współżył z uczestniczką, która położyła się pijana do łóżka, była nieprzytomna, nie wyraziła zgody na stosunek. Widzieli to twórcy programu (nie zareagowali), telewidzowie, teraz, za pośrednictwem Internetu, może zobaczyć to cały świat.

Wpisałam w Google "brazylijski Big Brother", chciałam znaleźć źródło lepsze niż Pudelek i dowiedzieć się, co się stało. Wyskoczyło mi 10,000 linków - tytuł większości "gwałt NA ŻYWO...". Brakowało tylko "zobacz koniecznie, nie możesz tego przegapić". Informacja pojawiła się w brukowcach, na stronach plotkarskich, wszędzie linki do filmiku (którego ja oglądać nie będę). Jak walka kogutów, jak skoki narciarskie, jak filmiki ze "Śmiechu warte".

Przypadkowe komentarze:

"Ten kto występuje w burdelu typu big brother nie powinien wnosić pretensji o gwałt bo niby czego oczekiwał po tym programie, zachowania typu siostry miłosierdzia?" - bo, jak wszyscy wiedzą, tylko siostry miłosierdzia nie gwałcą innych ludzi - "Normalni ludzie wiedzą, że Big Brother to burdel więc stręczycielstwo i seks tam to norma. Pretensje kierować pocztą do "Przyjaciółki", można by rzec"

"przynajmniej nie musiała orgazmu udawać" - hahaha, naprawdę, uśmiałam się.

"zeby sie tak nachlap aby nic nie czuc szmaciarstwo i patologia" - pisownia oryginalna

"no cóż murzyny nie od parady noszą te swoje wielkie i długie kutasy"

Ta dziewczyna dowiedziała się o tym, że odbyła stosunek seksualny dnia następnego, już po tym, jak gwałt widział cały świat.


Ukradzione od Arianka
cigarette
fakara
Pierwsza książka z brzegu, strona 45, pierwsze zdanie - ma opisywać moje życie seksualne w 2012.

"Istnieje również wiele ukrytych form dyskryminacji i rasizmu, czasami definiowanych jako <dyskryminacja strukturalna>".


Nie brzmi to dobrze.
Tags:

Teraz, uwaga, test.
logan nose
fakara

Na obrazku znajduje się

biały ludzik
7(41.2%)
czerwona gwiazda
0(0.0%)
sierp i młot
1(5.9%)
Che
1(5.9%)
towarzysz Stalin himself
8(47.1%)


Bo ja to już szczerze mówiąc sama nie wiem, co ci Młodzi Socjaliści mają w logo, a pod takim np. sierpem i młotem to tak jednak głupio chodzić na akcje, może powinnam wycofać tę deklarację członkowską.

Ludzie, wojna.
logan nose
fakara
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,106884,9284314,Kaddafi_szturmuje_stolice_rebeliantow__NA_ZYWO_.html

?

Log in

No account? Create an account